Nasze plany

Z Turcji przez Iran, Emiraty Arabskie, Oman, Indie do Nepalu…

Dlaczego chcemy pojechać?

Bo chcemy przeżyć przygodę… bo chcemy spojrzeć na życie z dystansu… bo chcemy żyć z dnia na dzień bez planów, stresu, pośpiechu, budzika… bo chcemy poznać nowych ludzi, ich zwyczaje, kulturę… bo chcemy zobaczyć piękne miejsca… bo chcemy siebie sprawdzić… bo chcemy się przekonać czy życie bez cywilizacyjnych wygód jest trudne… bo chcemy i już!!;)

Kiedy i na jak długo?
Wyjazd w październiku i powrót w lutym. Nie chcemy się spieszyć… Jeżeli jakieś miejsce mocno nas zaintryguje to sobie tam pobędziemy… nie mamy zamiaru trzymać się kurczowo planu.
Relax take it easy;)

Jaka trasa?
Najciekawsza, najładniejsza, interesująca… Mamy ogólny zarys wyprawy (o którym niżej) ale pewnie nie raz będziemy go modyfikować. Chcemy pojeździć po tych krajach a nie przez nie przejechać więc pewnie trochę pokrążymy…

Dlaczego na rowerach?
Bo dają poczucie wolności… bo nie hałasują… jadąc na nich nie przeoczy się wyjątkowych miejsc, których nie widać z za szyby… bo nie trzeba się spieszyć na autobus/samolot/pociąg… bo można poczuć wiatr we włosach… bo wszędzie się nim dojedzie… bo są ekonomiczne…

Zarys trasy.
Na rowery chcemy wsiąść w Stambule na początku października. Mamy kilka pomysłów jak się tam dostać. W Turcji chcemy być około miesiąca. Na przełomie października i listopada zamierzamy wjechać do Iran (przejście graniczne Gurbulak/Bazargan). W ostatnim tygodniu listopada zamierzamy dojechać do miejscowości Bandar Abbass w południowym Iranie. Miasta leżącego nad Morzem Arabskim. Stamtąd pływają regularne promy do Sharjah i Dubaju w ZEA. W Zjednoczonych Emiratach chcemy być 2 tygodnie, dalej kierujemy się do miejscowości Hatta, kawałek dalej przekraczamy granicę z Omanem. 2 tygodnie później będziemy w stolicy Omanu - Masqat. Jest tam duże międzynarodowe lotnisko, z którego regularnie odbywają się loty między innymi do Indii. Tam chcemy spędzić pierwszy miesiąc roku 2011. Do Nepalu wiedziemy przez przejście graniczne Mahendranagar - pierwsze przejście graniczne kierując się z New Delhi. Naszym ostatecznym celem jest dotarcie do miejscowości Pokhary  i podejście pod jedną z najpiękniejszych i najniebezpieczniejszych góry w Himalajach – Annapurny (8091 m n.p.m.). Zamierzamy spędzić noc na tzw. Annapurna Base Camp, jest to miejsce z którego wysuszają wyprawy chcące zdobyć szczyt. Drogę powrotną rozpoczniemy ze stolicy Nepalu – Katmandu, gdzie znajduje się międzynarodowe lotnisko.



Pokaż Etap Turecki na większej mapie


Pokaż Etap Irański na większej mapie


Pokaż Etap ZEA i Oman na większej mapie


Pokaż Etap Indyjski na większej mapie


Pokaż Etap Nepalski na większej mapie

Read more...