Gory, gory, gory….

poniedziałek, 17 stycznia 2011

Przeprawa przez omanskie gory okazala sie trudniejsza niz myslelismy…
Nawet w duzo wyzszych, iranskich czy tureckich gorach nie spotkalismy sie z takimi ciezkimi podjazdami jak tu. Na niektorych drogach byly posterunki policji przepuszczajace dalej tylko auta z napedem na cztery kola …no i jak sie okazalo rowey;)
Pierwszym naszym celem byl plaskowyz Sayq (2020m n.p.m). Przez pol dnia pocilismy sie zeby na niego wjechac. Widok jednak nie zachwycil… Podobno jest tu ladnie w kwietniu  jak kwitna omanskie roze. Z plaskowyzu najfajniejszy byl zjazd na ktorym nasze pojazdy rozkrecilismy do 70 km/h!

 Dalej udalismy sie w strone plaskowyzu Al Qannah nad ktorym goruje najwyzszy szczyt Omanu Jabal Szams (3009m n.p.m). Tym razem sie nie zawiedlismy! Widok na okoliczne szczyty i Wadi Al Nakhur, zwane Wielkim Kanionem, byl niesamowity! Skalne sciany kanionu zalamywaly sie praktycznie pod katem prostym a jego dno usiane bylo palmami i malymi wioskami.
 
Aby uniknac halasliwej autostrady  zdecydowalismy sie wrocic do Moscatu malo uczeszczana, gorska droga. Na mapie byla to jedyna, waska, czerwona kreseczka wiodaca na droga strone gor. Na przelecz wjezdzalismy caly dzien. Myslelismy , ze dalej bedzie juz tylko latwiej…jednak sie mylilismy! Asfalt zamienil sie w waska, piaszczysta sciezke wijaca sie skrajem zbocza. Pokonujac jej strome zjazdy I podjazdy mielismy nie raz smierc w oczach;). Tego dnia zrobilismy tylko 37km ze srednia predkoscia 8km/h.
Po drodze, calkiem przypadkiem, natknelismy sie na swietny kanion z obitymi drogami wspinaczkowymi. Niestety nie spotkalismy jeszcze omanskiego wspinacza;)
Odebralismy dzis wizy do Indii. Jutro o 10.40 lecimy do Bombaju !

3 komentarze:

Anonimowy,  18 stycznia 2011 00:38  

Bardzo fajne zdjęcia - zwłaszcza ostatnie.

Bratt PIT

Anonimowy,  20 stycznia 2011 14:13  

Świetne fotki i fantastyczna wyprawa!
Rowerowy Toruń pozdrawia i śledzi na bieżąco :)

Anonimowy,  21 stycznia 2011 04:56  

Po tych ekstremalnych wyczynach na "górskiej premii" życzymy Wam bezpiecznej, szerokiej drogi i powodzenia na indyjskich szlakach. Ściskamy i trzymamy kciuki.
My

Prześlij komentarz