Kaszuby - Dzień 2 - Tuchola / Kościerzyna

niedziela, 30 maja 2010

Poranek sympatyczny – słońce i śniadanko nad wodą pozytywnie nas nastroiły! Po sprawnym spakowaniu rzeczy ruszyliśmy dalej. Po kilkunastu minutach pedałowania wjechaliśmy do Tucholi - zrobiliśmy zakupy i wyjechaliśmy z miasta. Jechaliśmy w kierunku Czerska. Jazda na rowerze po borach Tucholskich to sama przyjemność. Zwłaszcza gdy na co dzień mieszka się w dużym mieście! Czyste powietrze, przejrzysta woda Brdy to wystarczające powody by tam popedałować.
Zatrzymaliśmy się przed Klockiem na lody Calipso! Nadal tak samo smakują!

Jeszcze przed południem przejechaliśmy przez Czersk i zmierzaliśmy w kierunku jeziora Wdzydze. Na miejscu zjedliśmy obiadek i ucięliśmy sobie małą sjestę.
Łukasz kiedyś regularnie przyjeżdżał tu na wakacje więc powspominał stare czasy…

Dużo pływających żaglówek, ładne plaże, trasy rowerowe dookoła jeziora sprawiają, że jest to świetne miejsce na wypoczynek.
Pokręciliśmy się jeszcze trochę po okolicy objeżdżając wschodni brzeg jeziora a następnie obraliśmy azymut na Kościerzynę gdzie pod wieczór mieliśmy pociąg powrotny do Torunia.
Na trasie minął nas znajomy samochód, który się po chwili zatrzymał – okazało się, że była to Agnieszka z Pawłem u których 3 tygodnie temu byliśmy na ślubie! Zdziwił nas fakt, że oni nadal mieli na sobie ślubne ciuchy! Aga w sukni a Paweł w gajerku, wyjechali na sesję zdjęciową! Więc zrobiliśmy sobie z nimi zdjęcie i pojechaliśmy dalej.
Do Kościerzyny dotarliśmy po 16tej . Poszliśmy na pizze i z pełnymi brzuchami wsiedliśmy do pociągu. Po 3 godzinach byliśmy w Toruniu!

Podsumowanie:
  • Długość trasy – 220 km.
  • Miejscowości – Toruń, Bydgoszcz, Samociążek, Nowy Jasiniec, Wielonek, Zamrzenica, Świt, Tuchola, Kiełpin, Woziwoda, Legbąd, Czersk, Karsin, Borsk, Wdzydze Tucholskie, Wdzydze Kiszowskie, Grzybowo, Sycowa Huta, Kościerzyna.
  • Trasa – większa część płaska i łatwa, krótkie odcinki w pobliżu Brdy gdzie musieliśmy prowadzić rowery i przenosić je nad zwalonymi drzewami.

Read more...

Kaszuby - Dzień 1 - Toruń /Tuchola

sobota, 29 maja 2010

Z Torunia wyjechaliśmy o 8 rano. Do Bydgoszczy dojechaliśmy niebieskim szlakiem rowerowym biegnącym po północnej stronie szosy nr 80. Nad Bydgoszczą kłębiły się ciemne chmury, które poczekały na nas z opadem;( Przeczekaliśmy ulewę i ruszyliśmy dalej. W minucie się rozpogodziło i w słońcu zmierzaliśmy w kierunku zalewu Koronowskiego. Krótki odpoczynek w Samociążku nad wodą i pedałujemy dalej.
Trasa wzdłuż zalewu jest bardzo urokliwa! W Nowym Jasieńcu skręciliśmy na Wielonek i otoczeniu pól rzepakowych, komfortową drogą zbliżaliśmy się do Brdy.

Pogoda była dość niepewna…ciemne chmury z piorunami straszyły nas z oddali. Na szczęście burza została nad zalewem a my wjechaliśmy do zjawiskowego lasu…

Trasa stała się trochę bardziej wymagająca . Niejednokrotnie musieliśmy schodzić z rowerów i przenosić je nad zwalonymi drzewami lub prowadzić je po stromych, błotnistych zboczach.

Po 18tej dotarliśmy do idealnego miejsca na nocleg! Rozbiliśmy się nad samą wodą.

Na szczęście była to Brda a nie Wisła która w tym czasie podtopiła wiele terenów. Chociaż przeszło nam przez myśl czy by jednak nie rozbić się trochę dalej od brzegu;) Zjedliśmy kolację, pobrodziliśmy po rzece, poleżeliśmy na karimatach i nic nie robiliśmy;).

Read more...