Pozegnanie Iranu !

niedziela, 19 grudnia 2010

Ostatni etap z Shiraz do Bander Abbas zaskoczyl nas swoja egzotyka. Zjechalismy z ostatnich gorskich przeleczy.


Pojawily sie wielblady...


...i palmy.


Okazalo sie, ze te palmy to daktylowce. Owoce wystarczylo pozbierac z ziemi... jedlismy je przez kilka kolejnych dni.


Ostatnie dni jechalismy wzdluz Zatoki Perskiej. Z wyjatkiem kilku portowych miast teren ten jest bardzo slabo zaludniony. Zdazalo sie ze przez 50 km nie mijalismy zadnej wioski. Dzieki temu moglismy spokojnie rozbijac sie na plazy;). Temperatura w ciagu dnia znacznie wzrosla. Pustynny teren uniemozliwia skuteczne chowanie sie przed sloncem. Kompiel w zatoce tez nie przynosi oczekiwanego ukojenia gdyz odczuwalna temperatura wody jest blizona do temperatury powietrza.



Oficjalnie mozemy potwierdzic ze etap Iranski zostal zakonczony !
Przyszedl czas na male podsumowanie. Zrobilismy od granicy tureckiej ponad 3000km przez 34 dni. Najkrotszy dystans jednego dnia wynosil 30km, najdluzszy 135km. 

Teraz jestesmy w Bander Abbas. Jutro wieczorem plyniemy do Sharjah w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Jedziemy dalej...

5 komentarze:

magda.nashipae,  20 grudnia 2010 05:42  

Od razu cieplej :-) pozdrowienia ze śnieżnej bydzi :)
magda

Karolina 21 grudnia 2010 14:42  

Wesołych Świąt,
dużo uśmiechu,
miłości, radości,
szczęścia i pomyślności.

Anonimowy,  23 grudnia 2010 15:01  

Kochani, w ten Wigilijny wieczór myślami będziemy z Wami.Życzymy Wam wspaniałych wrażeń i powodzenia w dalszej drodze. Serdecznie pozdrawiamy Was i wszystkich, z którymi zasiądziecie przy wigilijnym stole.
Rodzice

Anonimowy,  25 grudnia 2010 11:09  

Coraz ciekawiej mam wrażenie:) Kwazar

Maciej 26 grudnia 2010 07:41  

Hej, serdeczne pozdrownienia od kuzyna Macieja i Beaty. I oczywiście najlepsze życzenia noworoczne. Super wyprawa - powodzenia!

Prześlij komentarz