leczenie...

środa, 27 października 2010

Lukaszka gardlo dopadla jakas bakteria. Zeby podreperowac zdrowie zatrzymalismy sie na kilka dni w hotelu w miejscowosci Polatlı. Mamy nadzieje, ze antybiotyk zalecony przez turecka pania doktor zadziala! Do szpitala zabral nas mily rolnik swoim ciagnikiem:

Pozdrawiamy!

2 komentarze:

Anonimowy,  27 października 2010 07:42  

Trzymaj się ciepło i wracaj do zdrowia, ściskamy Was mocno
Rodzice

Anonimowy,  27 października 2010 11:53  

Gośka!
Gratuluję Wam tej wyprawy! Niesamowity, piękny pomysł.
Trzymam kciuki za szczęśliwą podróż i będę śledzić wasze wpisy z zapartym tchem.Pozdrawiam serdecznie!!
Kasia G. (dawniej Sz.)

Prześlij komentarz