Dolomity - Dzień 8

piątek, 6 sierpnia 2010

Słońce!! W dobrych humorach ruszyliśmy dalej.  Cel dnia – Wenecja. Oszukiwani przez znaki drogowe na których wraz z pokonywaniem dystansu kilometrów przybywało a nie malało w końcu dojechaliśmy do miasta na wodzie.


Miejsce to zaskoczyło nas swoim nieprzystosowaniem dla rowerzystów. W Wenecji jest około 400 mostów z schodami. Podczas całodniowego zwiedzania miasta znaleźliśmy tylko jeden most przystosowany do pojazdów kołowych. Należy więc zostawić pojazd przy samym wjeździe do miasta i dalej poruszać się na nogach lub transportem wodnym. Miasto bardzo skomercjalizowane i przepełnione turystami ale ma fajny klimat, zwłaszcza wieczorem. Zwabieni jazzowym koncertem zatrzymaliśmy się przy Canale Grande. Położyliśmy się na pomoście i tam też zasnęliśmy...

0 komentarze:

Prześlij komentarz