Dolomity - Dzień 7

czwartek, 5 sierpnia 2010

Rano niebo nie wyglądało za dobrze. Na szczęście nie padało! Przełęcz Fedaia  (2057  m.n.p.m.) wyglądała zjawiskowo w otoczeniu ciemnych chmur a ze strony Marmolady, najwyższego szczytu Dolomitów, wiało chłodem;).

 Po wdrapaniu się na przełęcz zawsze czekał nas bonus w postaci zjazdu!

Gdy znaleźliśmy się na dole zaczęło padać…. Zaczęliśmy się rozglądać za miejscem na namiot.

0 komentarze:

Prześlij komentarz