Dolomity - Dzień 3

niedziela, 1 sierpnia 2010

Rano na niebie wisiały ciemne chmury ale nie padało. Po sprawnym spakowaniu ruszyliśmy dalej. Na szczęcie pogoda się poprawiła i ujrzeliśmy pierwsze promienie słońca na tej wyprawie! Po drodze mijaliśmy jeziorka w otoczeniu gór z super czystą wodą. Zaliczyliśmy pierwszy, prawie 8km, zjazd który był przedsmakiem przed „dolomitowymi” zjazdami, gdzie osiągaliśmy rekordowe prędkości. Jak to zwykle bywa , tam gdzie jest zjazd będzie też podjazd. Zaczęliśmy rowerową wspinaczkę w okolicę przełęczy…. Gdy dojechaliśmy do końca asfaltowej drogi prowadzącej do wielkiej tamy z urokliwym jeziorem postanowiliśmy rozstawić tam namiot. 

0 komentarze:

Prześlij komentarz