Dolomity - Dzień 12

wtorek, 10 sierpnia 2010

 Rest!!! Tego dnia nie zrobiliśmy ani jednego kilometra na rowerach! Zrobiliśmy sobie pranie, słuchaliśmy muzyki, i odpoczywaliśmy, tzn. ja odpoczywałam i rozkoszowałam się nicnierobieniem a Łukasz się wspinał! Miejsce idealnie nadaje się na odpoczynek ponieważ jest w lesie, między skałami z krystalicznie czystą wodą w potoku (gdzie chłodziliśmy włoskie wino na wieczór) oddalone od jakiejkolwiek cywilizacji.

0 komentarze:

Prześlij komentarz