Dolomity - Dzień 11

poniedziałek, 9 sierpnia 2010

Tego dnia główną atrakcją było jezioro Garda i miejscowość nad jego brzegiem. Lokalna droga wzdłuż zbiornika biegnie bezpośrednio przy brzegu przez co trasa była świetna widokowo.


Czysta woda, góry, żaglówki, kitesurfingowcy i piękne słońce! Wysoka temperatura trochę nam doskwierała więc co jakiś czas chłodziliśmy się w jeziorze.


I tak Garda umilała nam kilkadziesiąt kilometrów naszej trasy. Na samym północnym końcu jeziora jest miejscowość Riva w której po raz ostatni się wykąpaliśmy i pojechaliśmy do  Arco - mekki wspinaczy. Już kilkakrotnie tam byliśmy na wyjazdach typowo wspinaczkowych ale nigdy rowerem. Powspominaliśmy stare wyjazdy, zjedliśmy najlepsze lody i pojechaliśmy do La Goli - dobrze nam znanego rejonu wspinaczkowego ze świetną grotą na nocleg! Pomimo, że na miejsce dotarliśmy po 20tej dość zmęczeni dniem jazdy w pełnym słońcu Łukasz zrobił wspiął się jeszcze na 3 drogi.

0 komentarze:

Prześlij komentarz