Mołdawia - Dzień 9

wtorek, 15 czerwca 2010

Następnego ranka, lekko niewyspani, wysiedliśmy na dworcu we Lwowie. Tego dnia czekało nas przejechanie około 80km do przejścia granicznego w Medyce, a następnie około 15 do samochodu w Przemyślu. Droga przebiegła bardzo spokojnie, jechało się wyśmienicie. Powracaliśmy w myślach do miejsc w których byliśmy.  Szkoda że trzeba wracać…

Przed samą granicą, żeby sprawiedliwości stało się zadość zlała nas deszcz. Po 8 dniach jazdy w piekielnym upale, jazda w deszczu to była czysta przyjemność. Padać przestało jak dojechaliśmy do Przemyśla. 

1 komentarze:

Iwonka i Rafał 22 czerwca 2012 05:15  

Widzę, że stare dzieje, ale dopiero teraz (dzięki linkowi na forum TCP) tu trafiłam.
Rok po Was, w ramach podróży poślubnej odbyliśmy podobną wyprawę.
Oprócz tego jeszcze kilka innych ;)
Zapraszam na naszą stronkę:
http://www.in-outdoors.blogspot.com/

Prześlij komentarz