Rugia - Dzień 1 - Świnoujście / Stahlbrode

piątek, 17 lipca 2009

Pierwszy dzień był samochodowo-rowerowy. Przepłynęliśmy promem na wyspę Uznam. W Świnoujściu zostawiliśmy auto i dalszą podróż kontynuowaliśmy na rowerach. Ledwo zauważyliśmy granicę polsko-niemiecką. Po niemieckiej stronie aż roiło się od rowerzystów. Wszyscy świetnie ubrani na dobrych rowerach z pełnym wyposażeniem turystycznym. Mijaliśmy rowerzystów praktycznie w każdym wieku. W Polsce emerytka w kolarskich getrach i w kasku na rowerze górskim to rzadki widok – tam to norma.
Już od samego początku duże wrażenie na nas zrobiły świetne trasy rowerowe! Drogi różne – czasami asfalt, czasami ścieżki leśne ale zawsze dobrze przygotowane bez dziur i innych niespodzianek. Oznakowanie przejrzyste i czytelne. Co jakiś czas mijaliśmy duże tablice z opisami szlaków. Praktycznie nie była nam potrzebna nasza mapa.Malowniczą drogą wzdłuż morza dojechaliśmy do miejscowości Peenemunde. Jest tam doświadczalny ośrodek rakietowy gdzie prowadzono badania nad nowymi broniami III Rzeszy.

Dostaliśmy się do portu z którego promem płynęliśmy na do miejscowości Freest. Czekając na prom pooglądaliśmy sobie kolejne relikty z dawnych lat.

Przeprawa wodna była przyjemna. Pan przodownik przez megafon opisywał najciekawsze miejsca które mijaliśmy. Niestety krzyczał tylko po Niemiecku więc raczej nam przeszkadzał niż pomagał.
Kolejnym naszym celem była miejscowość Greifswald gdzie zwidziliśmy ruiny klasztoru Eldena.

Niestety na niebie pojawiły się ciemne chmury które zmusiły nas do spędzenia godziny w barze. Nie byliśmy smutni z tego powodu;)

Dojechaliśmy do Stahlbrode gdzie musieliśmy po raz kolejny skorzystać z promu aby kontynuować naszą wycieczkę. Byliśmy na miejscu dość późno więc postanowiliśmy rozejrzeć się za noclegiem i ruszyć z samego rana.

0 komentarze:

Prześlij komentarz