Krym - Dzień 9 - Siemiz

piątek, 22 maja 2009

Pobudka była dość zaskakująca. Zawsze na nocleg wybieramy jakieś ładne, ustronne miejsce gdzie jesteśmy sami. Gdy obudziliśmy się na plaży okazało się że dookoła nas ćwiczy kilkunastu emerytów.


Co nas dziwiło to fakt, że na plaży dożo ludzi ćwiczyło – mało leżało plackiem na ręczniku jak nad naszym Bałtykiem. Od dziwnych wymachów, przez pompki z jogą włącznie! W tym aktywnym klimacie zjedliśmy śniadanie i ruszyliśmy do centrum miasta do sklepu wspinaczkowego. Prowadzi go Siergiej Kowalow, który jest bardzo dobrym wspinaczem i wyznacza nowe drogi w tym rejonie. Pokazał nam skałoplany i podzielił się cennymi informacjami. Wróciliśmy pod skały i zaczęliśmy się wspinać. Dołączył do nas Siergiej i z dużym zaangażowaniem sprzedawał nam patenty na przejście trudnych momentów w skale.

Po wspinaniu przenieśliśmy się na plażę i cieszyliśmy się nic niezrobieniem!

0 komentarze:

Prześlij komentarz