Krym - Dzień 8 - Jałta

czwartek, 21 maja 2009

Rankiem wymknęliśmy się z naszego hotelu (tak jak radziła nam pani sprzątaczka która nas skasowała za pobyt) i pojechaliśmy trolejbusem na przełęcz Angarską. Następnie weszliśmy na Czatyrdah 1527m n.p.m.

Trochę przypominają te okolice nasze Bieszczady. Szlak początkowo prowadził przez stary las z ogromnymi i dziwnie powyginanymi drzewami. Potem wyszliśmy na pagórkowaty teren, aż w końcu stanęliśmy na najwyższym miejscu góry. Poleżeliśmy trochę i popatrzeliśmy na Morze Czarne które widać było w oddali. Po południu wróciliśmy do Siemiz. Bardzo się nam spodobało to miejsce i postanowiliśmy się tam jeszcze trochę powspinać. Resztę dnia spędziliśmy na plaży.

0 komentarze:

Prześlij komentarz